poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Jak napisać pracę dyplomową i nie zwariować

Konieczność napisania pracy licencjackiej dopadła i mnie. Koniec studiów  i egzamin dyplomowy napawają ekscytacją ale także przerażeniem i lękiem przed nieznanym. Większość z nas ma to już za sobą, inni są w trakcie walki (tak jak ja), jeszcze innych to dopiero czeka, w bliższej lub dalszej przyszłości. Dla przyszłego absolwenta październik jest tym pięknym czasem, kiedy określamy się w temacie, który chcemy opisać i snujemy różowe plany o tym, jak wszystko będzie wyglądać. Mam temat jaki chciałam/chciałem, jest super, zbiorę dane, omówię wyniki, napiszę wnioski, wprowadzę poprawki i z głowy! To mi zajmie miesiąc, może dwa i jeden, wielki krok w kierunku ukończenia studiów już wykonam. Brzmi znajomo? 
Obudzona policzkiem zimnego kwietnia i przyświecaniem idei, że jeszcze jest dla mnie nadzieja, ochoczo zabrałam się do działania. Najważniejsze w pisaniu naukowych dokonań jest, kolokwialnie mówiąc, dbanie o nieprzegrzewanie naszego głównego narządu pracy. Mózg potrzebuje tlenu, szare komórki muszą się przewietrzyć  a zwoje uwielbiają relaksację. Jak więc dać paliwo dla naszego centrum dowodzenia i wpłynąć na dobre samopoczucie całego organizmu w tych ciężkich, niemiłosiernie wyczerpujących czynnościach? Jest na to kilka sposobów, które sama testowałam nie raz i mogę polecić

1. Powietrze
Jest to absolutna konieczność. Półgodzinny albo godzinny spacer pozwoli odpocząć dla mózgu, lepiej go dotleni i pozwoli nabrać dystansu. Przy okazji możemy spotkać miłość życia, kupić sobie batona, wpaść na kogoś znajomego albo wymyślić jakiś fajny wniosek do naszej pracy. Jeśli z jakiś powodów nie możemy wyjść z domu, warto przewietrzyć pokój w którym działamy chociaż przez 15 minut.

2. Jedzenie i picie
To mój ulubiony punkt :-D Chociaż najchętniej widziałabym siebie otoczoną chipsami, paluszkami, delicjami, lodami bakaliowymi i zimną colą, to w tym wypadku, z ciężkim sercem, ustępuje miejsca typowym wspomagaczom myślenia.
  • Orzechy włoskie  - klasyk. Zawierają kwasy tłuszczowe omega 3 i 6, witaminę B6 i E. Mają sporą ilość magnezu i pomagają walczyć z uczuciem przygnębienia wywołanym pisaniem pracy. 
  • Szpinak, brokuły. Zawierają witaminy B6 i B12 oraz są bogate w kwas foliowy i żelazo. W czasie intensywnego wysiłku mózgowego nie ma dla mnie lepszego obiadu niż pokochany ostatnio makaron ze szpinakiem i sosem serowym. Pycha! 
  • Czekolada. Nie muszę nic pisać bo obroni się sama! ;)
  •  Zielona herbata. Działa pobudzająco i odprężająco.  
  • Jajka. Działają zbawiennie na pamięć poprawiając jej jakość oraz są bogatym źródłem witaminy B12. Jajecznica ze szczypiorkiem będzie wspaniałym przerywnikiem od długiego ślęczenia nad książkami!
3. Muzyka
Jeśli ktoś lubi uczyć się i pracować przy wszelkich dźwiękach to idealnym rozwiązaniem będzie włączenie muzyki, na jaką w danej chwili mamy ochotę. Ja akurat należę do tych ludzi, którzy nie mogą się skupić w totalnej ciszy, także mój wybór zazwyczaj pada na ulubioną rockową muzykę albo... soundtrack z filmu „Duma i uprzedzenie” ;-).
 
4. Podjadanie
No dobra, ile można jeść same orzechy albo brokuły! Od czasu do czasu popełniam małe grzeszki i zaglądam do szafki w poszukiwaniu popcornu albo ciasteczek. Bo jeśli czuje się szczęśliwa to i pracuje bardziej ochoczo, proste prawda? Trzeba siebie nagradzać.

5. Komfort
Uczymy się tak, jak nam najwygodniej: na leżąco, siedząco, na podłodze, przy biurku, przy nocnym stoliku, na balkonie. Najważniejsze, żeby pozycja jaką przyjmujemy dawała nam poczucie swobody.



A po skończeniu umysłowej pracy... polecam odpoczynek nie tylko dla mózgu ale dla całego ciała. Ciepła kąpiel, mnóstwo piany i ulubione tealighty to coś, co pomoże nam się zatrzymać i egoistycznie pomyśleć tylko o sobie. To nic, że jest czwarta nad ranem ;-)

Jestem ciekawa Waszych sposobów na to, by nie oszaleć podczas umysłowej harówki.  Piszcie :)

Mona. 

 

2 komentarze:

  1. No I tym oto sposobem stalam sie glodna... Lece do kuchni szukac orzeszkow! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, moja kuchnia już świeci pustkami bo niestety zawsze jak coś robię to muszę coś gryźć... ;)

      Usuń