sobota, 27 kwietnia 2013

Great Britain!

Zadowolona dotarłam do Wielkiej Brytanii. Lot zniosłam dobrze (było o wiele przyjemniej niż poprzednio!) a przed nim obyło się bez problemów żołądkowo-jelitowych. Wyspy są dla nas łaskawe. Co prawda, raczą nas co jakiś czas opadami deszczu z gradem trwającymi średnio dwie minuty ale pomimo tego mamy słońce, trochę chłodu i w miarę suchą glebę. Lubię ten kraj. W supermarketach jest pyszne jedzenie, którego nie można dostać u nas, większość społeczeństwa ma swój kawałek ogrodu a w parkach jest zielono, czysto i przyjemnie. 

Zrobiłam wiele zdjęć, które chciałabym pokazać, lecz brak kabla do aparatu uniemożliwia mi ich pomyślne przegranie. Dlatego po powrocie do Polski, zrehabilituje się i pokażę moje ulubione ujęcia w następnych wpisach.  Będzie o aktywnym spędzaniu czasu, o uroku małych miejscowości, zakupach i... oczywiście o mojej miłości - jedzeniu! :-D

Życzę Wam miłego i ciepłego dnia!

Mona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz