Narodziny to zawsze ważny element w życiu każdego człowieka
i zapewne tytuł wpisu przyszedł mi tak łatwo przez pryzmat pracy, jaką będę wykonywać
w niedalekiej przyszłości. Jednak
niezależnie od tego, czy rodzi się człowiek, pomysł w głowie, miłość czy inne uczucie, początek jest zawsze przełomem i impulsem do
działania. Zmienia nasze życie i sprawia, że pojawia się coś nowego, coś czemu
musimy poświęcić czas i przyjrzeć się z bliska. Mam nadzieję, że ten blog
zmieni i moje życie, pozwoli mi rozwinąć skrzydła i stopniowo uczyć się o sobie
czegoś nowego.
Pomysł na założenie bloga zrodził się u mnie już dosyć dawno
ale zawsze coś stawało mi na przeszkodzie (czytaj: permanentny brak pewności).
Postanowiłam w końcu się nie bać i spróbować. Uwielbiam pisać pod każdą postacią a miłość do
wylewania słów i wyobrażeń na kartkę papieru odkryłam u siebie już w
podstawówce. Z tej racji chciałabym umieszczać przemyślenia, felietony, relacje
z rożnych eventów i wszystko to co mi wpadnie do głowy z nadzieją, że będzie
się lekko i przyjemnie czytało. Muszę się trochę po uzewnętrzniać.
Na tym zakończę swój wstęp a zarazem pierwszą notkę. A Ciebie,
potencjalny Czytelniku, oczywiście zachęcam do obserwowania i dania mi szansy,
którą chce wykorzystać. Postaram się nie
zawieść :)
Do zobaczenia w następnym wpisie,
Mona.
Prosto i przystępnie. Bardzo mi się podoba :) Życzę wytrwałości w rozwijaniu bloga ;)
OdpowiedzUsuńWlasnie zdobylas jednego z wielu czytelnikow Monis :)
OdpowiedzUsuńSuper, dziękuje!! :-)
Usuń