Inspiracją do dzisiejszego wpisu stała się krótka myśl,
znajdująca się na jednej z kartek mojego świetnego kalendarza. Moja mama
wiedziała doskonale jaki prezent do mnie trafi. Na każdy dzień roku mam
napisaną sentencję, czasami przewidywalną a jednak tak niezauważalną
pośród natłoku obowiązków. Tego było mi
trzeba. Jakiegoś pozytywnego bodźca, optymistycznej podpowiedzi.
Narzekać lubimy i to bardzo, czasami nie ma w tym nic złego.
Jednak gorzej jest, jeśli przysłania nam to codzienne małe uciechy.
Postanowiłam, według instrukcji, przyjrzeć się powodom do radości. Faktycznie, na pierwszą myśl sama bym na to nie wpadła a to naprawdę może być
budujące.
To nic, że wynajmowany, że zajeżdża głębokim PRL-em, że
kuchnia jest ślepa a wersalka przypomina kamień przykryty prześcieradłem. Mam
gdzie mieszkać, gdzie spać, przyjmować gości. Dzielę ten dach z fajnymi ludźmi.
To co mogłam urządziłam po swojemu i dobrze się tam czuje. Na razie nie chcę
tego zmieniać, bo czego chcieć więcej?
2. Mogę marzyć.
Oh, tak, marzenia są piękne. Wypełniają każdy mój dzień i
staram się, aby wywoływały u mnie uczucia pozytywne i nie dawały mi powodów do
narzekania. Ten blog jest moim marzeniem, tak samo jak pisanie do Was. Każdego
dnia staram się dążyć do ich spełnienia i nie przestanę. Lubię marzenia.
3. Mogę coś zmienić jeśli zechcę.
To prawda, chociaż akurat ja do niektórych zmian musiałabym
jeszcze dojrzeć, odczekać. Często brakuje mi odwagi, asertywności i blokuje to
moje „chcę”. Nie dzieje się to jednak we wszystkich sytuacjach. Kiedy chcę
zmienić fryzurę, idę do fryzjera. Kiedy chcę zobaczyć uśmiech na smutnej
twarzy, robię coś co ten uśmiech
wywołuje. A najświeższym przykładem na to, że staram stosować się do tej zasady są moje
mordercze ćwiczenia – chcę zmienić sylwetkę, więc ćwiczę.
4. Uśmiecham się.
Uwielbiam się uśmiechać. Lubię, kiedy bolą mnie policzki a
mięśnie protestują i nie chcą wrócić do neutralnej miny. Śmiech jest piękny,
powoduje potężny wyrzut hormonów i tak bardzo ułatwia komunikację między
ludźmi. Śmiejmy się więc jak najczęściej, najwięcej do siebie, w lustrze :-))).
To naprawdę pomaga.
5. Na co czekasz? Teraz Twoja kolej!
Nie
zaczynaj od narzekania. Zacznij od uśmiechu do samego siebie.
P.S. Możecie spodziewać się więcej wpisów rozwijających niektóre z zamieszczonych w kalendarzu sentencji. :-)
Mona.
My Polacy jesteśmy znani z narzekania i nie zawsze umiemy docenić to co mamy, a marzenia ?
OdpowiedzUsuńZacytuje dowcip jaki jest znany za zachodnią granicą-
Niemiec złapał złotą rybkę i prosi ją aby sprawiła by miał mercedesa najnowszej klasy jak jego sąsiad !!!
Polak złapał złotą rybkę i prosi ją aby mercedes najnowszej klasy u sąsiada się popsuł !
pozdrawiam anko