Już prawie miesiąc temu odbyła się nasza wielka uroczystość,
wisienka na torcie po trzech latach studiów. Wydarzenie podniosłe, wzruszające
i pozwalające poczuć nam się wyjątkowo. Czepkowanie moje i moich koleżanek
położnych. Historia tego wydarzenia sięga hen daleko wstecz, dlatego cieszę
się, że jest kontynuowana a my same mogłyśmy się do niej zapisać.
Jestem bardzo rodzinną osobą, nie wyobrażałam sobie więc,
aby mogło nie być ze mną moich najbliższych. Przyjechali nawet dziadkowie :-). Po wysłuchaniu prezentacji i kilku ciepłych
słów od naszych nauczycieli, przedstawicieli zawodu oraz władz uczelni
przystąpiłyśmy do części oficjalnej, czyli uroczystego założenia
charakterystycznego czepka z czerwonym paskiem, symbolizującego zawód położnej.
Były wielkie stresy, nogi drżały jak oszalałe co w połączeniu z za dużymi butami
mogło spowodować komiczną katastrofę. Tak się jednak nie stało, wkładki żelowe
dały radę a jedyną oznaką mojego zdenerwowania była falująca jak na wietrze
spódnica. Symbol zawodu na głowę zakładała
mi jedna z moich naj naj położnych, dlatego też byłam szczęśliwa i lepiej
wymarzyć tego nie mogłam.
![]() |
| Fot: www.wum.edu.pl |
![]() |
| Fot: www.wum.edu.pl |
Kiedy wszystkie zostałyśmy "oczepkowane|, przyszedł czas na
złożenie ślubowania. Podkreśliło ono kwintesencję zawodu położnej,
przypomniało, że jesteśmy dla ludzi, zawsze służymy pomocą a kobieta i dziecko
są pod naszą szczególną opieką. Piękne to było wypowiadać to wszystko chóralnie
i po raz pierwszy poczuć się jak prawdziwa, pełnoprawna położna. Zasłużyłyśmy
na to :-).
Po wszystkim udałam się razem z rodziną na małe party do mojego mieszkania. Był tort (przepyszny!), były kwiaty i ptasie mleczko. I tak wesoło, miło. To był dobry dzień!
A teraz pozostaje tylko: do pracy, rodacy!
Mona.


Monia ! za pośrednictwem bloga musisz zachęcić młodych ludzi aby......,Twoja wymarzona praca przynosiła owoce.
OdpowiedzUsuńGratuluje osiągnięcia wymarzonego celu i życzę spełnienia marzeń,nie tylko zawodowych
anko
Bardzo dziękuje! Mam nadzieje, że owoce mojej pracy się pojawią :-)
UsuńPozdrawiam,
Mona.
Ten czepek trafil na wlasciwa glowke :) teraz trzymamy kciuki by swiezo czepkowana polozna trafila w miejsce gdzie moze sie spelniac w swoim zawodzie i niesc pomoc przyszlym mamusiom! MF
OdpowiedzUsuńDziękuje Marta! :-) Buziaki dla całej Twojej rodzinki.
UsuńGratuluję! ;D
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo :-)
UsuńPozdrawiam!
Mona.
Mona do twarzy Ci w tych kolorach ;) bije od Ciebie radość i pasja. To co teraz dalej? Masz już na oku szpital w którym chcesz pracować???
OdpowiedzUsuńIwonka
Dziękuje bardzo! :-) Tak, jest jedno miejsce w którym bardzo chciałabym pracować ale zobaczymy co przyniesie mi los.
UsuńPozdrawiam!
Mona.
Nasz los leży w naszych rękach Mona :)
UsuńZamierzasz kontynuować naukę? A jak jest z pracą w tym zawodzie?:):)
Iwonka