piątek, 26 lipca 2013

Wakacyjne plany

Po mało aktywnym lipcu, który spędzam głównie w rodzinnym mieście, przychodzi czas na całkiem nieźle zapowiadający się sierpień. Planów jest dużo, kilometrów do pokonania nie mniej ale już nie mogę doczekać się czekających przygód i poznawania nowych miejsc. Zawartość mojego portfela skłania do patriotyzmu, dlatego też poruszać się będę po Polsce szukając złotego środka na zgranie się duetu tanio-super wakacyjnie.

Na pierwszy ogień, jak co roku, wyjeżdżamy nad ukochane jezioro. Jest koniec lipca a jeszcze tam nie byłam, dlatego też bije się w pierś, pakuje manatki i już dzisiaj wyruszam skorzystać z kąpieli nie tylko słonecznych. Zazwyczaj obstawiamy tam każdą majówkę czy wolniejszy weekend dlatego nie mogę się doczekać i już przebieram nogami. Będzie słońce, woda, plaża, grill i błogie lenistwo. I radość mojego oswobodzonego z blokowisk psa. Idealnie :-).


Sierpień zacznę od wyjazdu w góry, moje ukochane Tatry. Latem jeszcze nie byłam, ostatni raz w lutym tego roku. Wjeżdżając kolejką na Kasprowy Wierch, gdzie spotkała nas śnieżyca i widoczność +/- 3 metry, marzyłam aby pokonać tę trasę pieszo, wśród górskich kwiatów i tego niesamowite krajobrazu. W planach jest Kasprowy, Giewont, Morskie Oko i wszystko inne, co zobaczyć można będzie idąc poszczególnymi szlakami. Nigdzie nie czuje się tak wspaniale jak w otoczeniu gór. Z niecierpliwością odliczam dni do wyjazdu i mam nadzieję, że zbiorę dla Was interesujący i inspirujący materiał na nowe posty. 

Źródło: www.pkl.pl
Ostatnim punktem w wakacyjnym harmonogramie jest morze. Wstyd się przyznać ale jeszcze nie miałam okazji być nad naszym rodzimym Bałtykiem. Tym bardziej będzie to dla mnie wyczekana podróż i pomimo, że na weekend, chcę się bawić świetnie i napawać widokiem i jodem na następny, cały rok. Coś czuje, że ciężko mi się będzie rozstać z nadmorskim klimatem :-).

Źródło: pl.m.wikipedia.org

A jakie są Wasze wakacyjne plany? Piszcie :-).
Mona.

3 komentarze:

  1. Ach jak ja Ci zazdroszcze tych planow kochana... szczegolnie naszych polskich gor (ja tez absolutnie kocham Tatry)... I zlotego piasku Baltyckich plaz rowniez. Mi moze uda sie naklonic meza na jakis weekendowy wypad z naszym malenstwem gdzies blizej nas, tak dla samej zmiany otoczenia milo byloby gdzies wyjechac. Udanych I niezapomnianych wakacji zycze Wam :-*
    MF

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo! Kiedyś pojedziecie z malutką rodzinnie w góry, niech tylko podrośnie do swoich pierwszych trekingowych butów! :-)

      Usuń
  2. Ale Ci fajnie Monia !!! .a kogo jeszcze ze sobą Zabierasz ?



    anko

    OdpowiedzUsuń