Po mało aktywnym lipcu, który spędzam głównie w rodzinnym
mieście, przychodzi czas na całkiem nieźle zapowiadający się sierpień. Planów
jest dużo, kilometrów do pokonania nie mniej ale już nie mogę doczekać się
czekających przygód i poznawania nowych miejsc. Zawartość mojego portfela
skłania do patriotyzmu, dlatego też poruszać się będę po Polsce szukając
złotego środka na zgranie się duetu tanio-super wakacyjnie.
Na pierwszy ogień, jak co roku, wyjeżdżamy nad ukochane
jezioro. Jest koniec lipca a jeszcze tam nie byłam, dlatego też bije się w
pierś, pakuje manatki i już dzisiaj wyruszam skorzystać z kąpieli nie tylko
słonecznych. Zazwyczaj obstawiamy tam każdą majówkę czy wolniejszy weekend
dlatego nie mogę się doczekać i już przebieram nogami. Będzie słońce, woda,
plaża, grill i błogie lenistwo. I radość mojego oswobodzonego z blokowisk psa.
Idealnie :-).
Sierpień zacznę od wyjazdu w góry, moje ukochane Tatry. Latem
jeszcze nie byłam, ostatni raz w lutym tego roku. Wjeżdżając kolejką na
Kasprowy Wierch, gdzie spotkała nas śnieżyca i widoczność +/- 3 metry, marzyłam
aby pokonać tę trasę pieszo, wśród górskich kwiatów i tego niesamowite
krajobrazu. W planach jest Kasprowy, Giewont, Morskie Oko i wszystko inne, co
zobaczyć można będzie idąc poszczególnymi szlakami. Nigdzie nie czuje się tak
wspaniale jak w otoczeniu gór. Z niecierpliwością odliczam dni do wyjazdu i mam
nadzieję, że zbiorę dla Was interesujący i inspirujący materiał na nowe posty.
![]() |
| Źródło: www.pkl.pl |
Ostatnim punktem w wakacyjnym harmonogramie jest morze.
Wstyd się przyznać ale jeszcze nie miałam okazji być nad naszym rodzimym
Bałtykiem. Tym bardziej będzie to dla mnie wyczekana podróż i pomimo, że na
weekend, chcę się bawić świetnie i napawać widokiem i jodem na następny, cały
rok. Coś czuje, że ciężko mi się będzie rozstać z nadmorskim klimatem :-).
![]() |
| Źródło: pl.m.wikipedia.org |
A jakie są Wasze wakacyjne plany? Piszcie :-).
Mona.


Ach jak ja Ci zazdroszcze tych planow kochana... szczegolnie naszych polskich gor (ja tez absolutnie kocham Tatry)... I zlotego piasku Baltyckich plaz rowniez. Mi moze uda sie naklonic meza na jakis weekendowy wypad z naszym malenstwem gdzies blizej nas, tak dla samej zmiany otoczenia milo byloby gdzies wyjechac. Udanych I niezapomnianych wakacji zycze Wam :-*
OdpowiedzUsuńMF
Dziękuje bardzo! Kiedyś pojedziecie z malutką rodzinnie w góry, niech tylko podrośnie do swoich pierwszych trekingowych butów! :-)
UsuńAle Ci fajnie Monia !!! .a kogo jeszcze ze sobą Zabierasz ?
OdpowiedzUsuńanko