Usłyszałam to pytanie gdzieś przelotnie, kiedy byłam zajęta
i się spieszyłam. Przykuło moją uwagę więc postanowiłam je postawić , sama dla
siebie. To było dobre, tak po prostu usiąść i zastanowić się, czy moje życie z
całą przeszłością, z bagażem doświadczeń, chciałabym zmienić. Czy żałuje
pewnych zachowań, wypowiedzianych słów, czy może kierowałam swoim życiem inaczej,
niż zrobiłabym to teraz w myślach?
Wyobraźmy sobie, że mamy takie wehikuł czasu, które
przeniesie nas do dowolnego momentu przeszłości, z wiedzą i postrzeganiem
świata jakie mamy teraz. Czy chciałabym coś zmienić? Nie, chociaż wolałabym,
aby mój bagaż ważył trochę mniej. Za dużo widziałam, za dużo słyszałam i tego
chciałabym sobie odjąć. Z drugiej strony jednak te wydarzenia mnie
ukształtowały, bez nich pewnie nie byłabym dzisiaj taka sama. Może lepsza, może
gorsza? Tego nie wiem.
Po głębokim zastanowieniu doszłam do wniosku, że w
większości jestem zadowolona z mojego życia. Mogłam go posmakować, dotknąć, sparzyć
się a także dostawałam od niego solidne
lekcje. Dało mi mądrość i wiedzę, której w szkole bym nie zdobyła. Ukształtowało mnie i ulepiło osobę, którą dzisiaj jestem. I myślę, że
dobrze sobą pokierowałam, ukończyłam wymarzone
studia położnicze i zdobyłam zawód. Dojrzałam do pewnych decyzji, posiadam życiową rozwagę. I
szanuję to co mam. Szanuję życie swoje oraz innych.
Podsumowując, gdybym miała możliwość skorzystania z wehikułu
czasu i zmiany czegoś co zaistniało, nie skorzystałabym z tej szansy.
A jaka jest Wasza odpowiedź na zadane w tytule pytanie? Czy
gdybyście mogli, użylibyście wehikułu czasu? Piszcie.
Mona.

Zmienil bym wiele i to bardzo wiele a trudno na blogu pisać osobistych marzeniach,planach i porażkach
OdpowiedzUsuńanko
słaba frekfencja w czytaniu i pisaniu komentarzy ,brak czytelników lub temat nie trafiony
OdpowiedzUsuńDziękuje za próbę analizy poczytności moich postów :-) Ufam jednak narzędziom, które bezpośrednio się tym zajmują.
UsuńPozdrawiam!
słaba frekwencja bo ile można czytać o niczym, juz nawet MonaNieBloguje
OdpowiedzUsuńDrogi Anonimowy, skoro czytasz tu o niczym, to po prostu przestań wchodzić i nie zawracaj sobie głowy.
UsuńPozdrawiam!