wtorek, 20 sierpnia 2013

Gotowana kukurydza, orzeszki w karmelu i dużo słońca!

Ostatnie dni spędziłam nad polskim morzem. Zimnym co prawda ale pięknym i kojącym. Był to mój pierwszy (!) i teraz wiem, że z pewnością nie ostatni raz. Jadąc na północ miałam wrażenie, że Pomorze to tylko morze – nic bardziej mylnego! Jest tyle do zobaczenia, do spróbowania, że długi weekend na taki wyjazd jest zdecydowanie za krótki.


Trafiliśmy do Chłapowa, niewielkiej miejscowości położnej przy samym morzu, zaraz za wielkim nadmorskim kurortem Władysławowem. Mieszkaliśmy w pensjonacie znajdującym się na skraju miasteczka, więc było trochę chodzenia ale i spokoju. Nocą, oprócz kilku młodzieżowych grupek, naprawdę ciężko tam kogoś znaleźć. Do samej plaży, która rozciąga się u stóp wielkiego klifu, piechotą można było dojść w około dwanaście minut. Po drodze mija się wiele restauracji, straganów i centrum rozrywki dla całej rodziny. 


Stojąc na górze klifu rozpłynęłam się nad obrazem bezkresu morza. To zdecydowanie mój klimat. Taka przestrzeń, coś tajemniczego, nowo poznanego. Zdecydowanie mogłabym tam postawić domek i codziennie rozkoszować się dźwiękiem i widokiem pienistych fal.  


W tym rejonie Morza Bałtyckiego plaże są czyste, duże i otoczone pięknym krajobrazem. Tam gdzie bywałam widniał zakaz wprowadzania psów ale widziałam kilka plaż we Władysławowie i okolicach, które były typowo rekreacyjne, dla rodzin z ich pupilami. 


Codziennie przez kilka godzin zalegałam plackiem na piasku i łapałam promienie słońca. Dawało z siebie wszystko, bo pomimo kremu z filtrem wróciłam gdzie nie gdzie podpieczona. Mam małe problemy z siadaniem, wstawaniem i zakładaniem nogi na nogę ale to w końcu wakacje :-). Wszystko zaczyna się pięknie brązowić i rekompensuje mi wspomniane wyżej niedogodności.  



W następnych wpisach kilka słów o pieszej wędrówce na Przylądek Rozewie a także o rowerowej wycieczce na Półwysep Helski. Wakacje muszą być aktywne! 

P.S. Przepraszam, że tak długo mnie nie było. Pewne sprawy się skomplikowały, coś się zakończyło a coś rozpoczęło. Mam nadzieje, że teraz będzie lepiej a kolejne dni przyniosą mi dużo twórczej weny!  

Mona. 

3 komentarze:

  1. dobry wybór na odpoczynek ! choć znam półwysep Helski i Władysławowo,Rozewie,Jastrzębia Góra,karwia to dla mnie osobiście plaż w Chłapowie nie za bardzo się podoba jest zbyt duży klif,ale to sprawa gustu nad którym się nie dyskutuje.
    Fajnie jest pojechać dalej na zachód do Władysławówka,Pobierowa,Dziwnowa tam są typowe wioski tylko na sezon letni,mam do dyspozycjii również kilka tel.do pensjonatów w których bywałem.
    pozdrawiam anko

    OdpowiedzUsuń
  2. i zapominałaś dodać w tytule - " rogaliki z czekoladą " :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdrościmy, i prosimy o dalsze relacje ;)
    Ag.

    OdpowiedzUsuń