Do napisania tego posta natchnęły mnie obserwacje, których
ciężko mi było nie poczynić spędzając czas w gronie moich męskich znajomych :-).
Niektórzy z nich rozglądają się za dziewczynami, poznają, próbują i załamują
ręce. Poszukują "kobiety normalnej". Co zawiera to szerokie pojęcie? Analizując
ich wypowiedzi podjęłam próbę stworzenia portretu tejże upragnionej damy serca.
Jaka powinna być zatem "KOBIETA NORMALNA"? Zacznijmy od
wyglądu.
- nie za wysoka, nie za niska;
- najlepiej blondynka, lecz może być brunetka;
- powinna być właścicielką dużych piersi;
- powinna mieć ładne oczy;
- nie powinna na co dzień wyglądać wyzywająco;
- powinna być naturalna;
- o kobiecych kształtach;
- najlepiej piękna, w ostateczności może być ładna.
Jeśli chodzi o charakter wachlarz pożądanych cech jest dużo bardziej
okazały.
- szczera;
- miła;
- z poczuciem humoru;
- mądra;
- inteligentna;
- błyskotliwa;
- „równa” (nie powinna się wywyższać);
- świadoma swojej wartości;
- asertywna;
- komunikatywna;
- ciepła;
- wyrozumiała;
- do tańca i do różańca.
Zdecydowana większość moich znajomych stwierdziła, że takich
kobiet NIE MA. Owszem, zgodzę się, bo panowie przedstawili wizję ideału, który
nie istnieje. Jednakże oni twierdzą, że w dzisiejszych kobietach na próżno
szukać chociaż trzech obojętnie których cech z kategorii charakter. O wyglądzie
nie dyskutowałam, to kwestia sporna i każdy cieszy oczy innym widokiem. Zastanowiłam
się na jakie kobiety oni trafiają? Czy rzeczywiście jest tak bardzo źle czy
może przesadzają? Trudno mi uwierzyć w obraz dzisiejszych pań. Może dlatego, że
sama otoczona jestem fajnymi, wartościowymi babkami, które z powodzeniem
mogłyby odhaczyć po kilka cech z fantazyjnych opisów moich kolegów. Każda z nas
zna jednak osoby, które widzi przed oczami słysząc podobne narzekania facetów. Oczywiście nie mówią ogólnikowo o wszystkich (jakie to litościwe!). Stwierdzają
bowiem, że upragnione przez nich kobiety są albo zajęte albo jeszcze nie
poznane :-).
A Wy jakie macie zdanie? Zgadzacie się z krzywdzącą opinią
panów na temat dzisiejszych kobiet? A może myślicie, że pożądane przez nich cechy
są zbyt wygórowane/płytkie i powinni w pierwszej kolejności spojrzeć na siebie?
Piszcie :-).
Mona.

Monia ja się zgadzam z tym co napisałaś że upragnione przez nich kobiety są jeszcze niepoznane albo zajęte;] :P a ten opis to prawie ja - no może z wyjątkiem tych dużych piersi ;)
OdpowiedzUsuńTrzymaj się ciepło:)
Beata
Ja znam masę takich Pań, natomiast ani jednego Pana ;D
OdpowiedzUsuńSwietny wpis :) chociaz ja skromnie uwazam sie za normalna, to przyznaje ze jednak nie idealna :) a panom ktorzy wciaz szukaja zycze obiektywnego spojrzenia, bo mam kolezanke ktora jest wspaniala kobieta (z charakteru) i odpowiada wiekszosci cech ktore zostaly wymienione powyzej niestety brakuje jej idealnego wygladu ktory czyni ja mniej atrakcyjna od innych przez co nie ma powodzenia... jest ona nieodkryta perelka... a mimo to samotna :(
OdpowiedzUsuńMF
W swoim życiu znałem setki kobiet i tych normalnych jest jak na lekarstwo (Powiedziałbym max 1-5%). Najczęściej są pozajmowane już w liceum. A reszta? A to grube, a to skrajnie głupie, a to samotne matki z dzieckiem szukające sponsora, a to fanatyczki religijne, a to same nie wiedzą czego chcą itp. Prawdziwie normalna kobieta nie ma problemu ze związkiem i szybko jest "zaklepywana". Mówię to na przykładzie swoim i wielu moich kolegów.
OdpowiedzUsuń