Na pewno uczuciem pozytywnym, które jak żadne inne może boleć
i zawodzić z niesamowitą łatwością. Jest też czymś co doświadcza zdecydowaną
większość osób na całym globie. Można kochać rodzinę, znajomych, partnera,
pracę czy hobby. Można się jej bać, uciekać, można pragnąć i chłonąć, czekać i
marzyć. Miłość współgra idealnie z całą paletą innych uczuć, co czyni ją
wyjątkowym, uczącym i doświadczającym stanem. Kiedy właściwie można o niej
mówić? Co jest wyznacznikiem tego, iż jesteśmy pewni przeżywanego właśnie
uczuciowego uniesienia?
Może to ten stan, kiedy zasypiamy i budzimy się myśląc
o konkretnej osobie, może to pragnienie oglądania jej uśmiechu, wspólnego
spędzania czasu i poświęcania całej uwagi, kiedy tylko będzie chciała porozmawiać?
Czy miłością można nazwać to, że każdego dnia wychodząc z domu mamy nadzieję,
że za każdym kolejnym rogiem zobaczymy właśnie tą osobę? Czy to determinacja,
aby spełnić jej marzenia i chwilowe pragnienia wspólnie ciesząc się jej
szczęściem? Czy to obsesyjna myśl o różnych porach dnia i nocy o tym, jak
mogłoby wyglądać życie razem, co by się zmieniło a co polepszyło? Czy to chęć
przeżywania ważnych dla nas samych wydarzeń tylko i wyłącznie z tą konkretną
osobą przy boku? Czy może wspólne wyjścia ze znajomymi, kiedy myślami jesteśmy
daleko od danego miejsca, w głowie mając setki pytań bez odpowiedzi i marząc o
tym, aby zamienić choć zdanie i być tam, gdzie chcemy być, nie mając pojęcia
jak tego miejsca szukać? Każda miłość jest przeżywana inaczej, jednak
niezależnie od tego, czy jest to uczucie spełnione, kiedy budząc się rano mamy
obok kogoś, kogo kochamy czy niespełnione, głęboko skrywane i czekające na
szansę, wyzwala w człowieku ogromną ilość emocji, nie pomijając również tych
destrukcyjnych. Pielęgnowanie jej, umacnianie czy danie szansy zależy od nas i
osoby, którą tym uczuciem obdarzamy. Miłość jest fascynująca. To jedyny taki
stan, kiedy dawanie sprawia więcej radości niż branie. I tego będę się trzymać
zawsze.
Budzienie się rano obok kogoś, kogo kochamy to najcudniejsze uczucie ... szkoda, że nie zawsze można go doświadczać ...
OdpowiedzUsuńCzytając to, czuję się jakbym była uczestniczą serialu "Seks w wielkim mieście" a w tle ten test czytałby lektor...Wspaniale!
OdpowiedzUsuńDziękuje za miły komentarz! :-)
UsuńPozdrawiam,
Mona.
Dobry artykuł ! ,a nieraz trudno dobić się do swojej miłości a szczególnie,gdy druga strona nas olewa i nie daje znaku życia.
OdpowiedzUsuńanko
ślicznie napisane. ale chyba nie zawsze bycie z kimś jest z miłości. dziewczyna mojego kolegi inaczej traktuje związek. on wydaje na nią majątek :( płaci za zakupy, za ubrania za masę kosmetyków i oczywiście biżuterii ,spełnia wszystkie jej zachcianki a ona sama nie pracuje bo jej się nie chce. ehhh, czy coś takiego można nazwać miłością, jak myślisz?? :(
OdpowiedzUsuńIwonka
Wiem o czym mówisz. Wśród moich znajomych też mam taką sytuację. Widać, że dziewczynie bardziej zależy na korzyściach wynikających ze związku a nie na jakimś głębszym uczuciu. A czy między Twoimi znajomymi jest miłość? Tego nie wiem. Może on jej po prostu lubi sprawiać prezenty? Ale jeśli ona tego nadużywa i wykorzystuje to rzeczywiście może to mieć niewiele wspólnego z tym uczuciem.
UsuńPozdrawiam i życzę miłego dnia! :-)
Mona.
ale prezenty chyba też mają swoją granicę? :( teraz to ten kolega planuje zamieszkać z nią i teraz będzie wysysać z niego pieniądze. szkoda mi go. ciekawe co takimi dziewczynami kieruje?
OdpowiedzUsuńa wśród tych Twoich znajomych też jest tak strasznie? mówicie im że taka być nie powinno? Bo ja sama nie wiem co mam zrobić :(
Dziękuję i też życzę udanego dnia :*
Iwonka
Nie wiem co kieruje takimi dziewczynami, jeśli są z kimś tylko i wyłącznie dla własnych korzyści to na pewno jakaś próżność i chciwość. Wśród moich znajomych chyba właśnie zaistniała taka sytuacja. Napisałaś "mówicie im", czyli kto mówi? Ja i inni znajomi czy ja i mój narzeczony? ;-) Nic nie mówię, rzadko kiedy mieszam się w czyjeś sprawy sercowe :-)
UsuńPozdrawiam,
Mona.
może masz racje że to próżność. ale dalej nie wiem czy się wtrącać, w końcu to mój przyjaciel :/
Usuńpisząc w liczbie mnogiej miałam na myśli Ciebie i narzeczonego :)
Iwonka
Niezależnie od tego jak to się rozwinie życzę przyjacielowi dużo szczęścia i powodzenia a Tobie cierpliwości bo sama wiem jak to jest stać z boku obserwując różne rzeczy i wahać się czy zwrócić uwagę.
UsuńPozdrawiam!
Mona.