To niesamowite, jak wydarzenia jednego miesiąca mogą mieć
wpływ na całe życie. Ostatnimi czasy dostałam taką dawkę szczęścia, że zaczynam
się bać, czy nie wykorzystałam swojego przyziemnego limitu radości ;-) Czuje
się świetnie i chciałabym, żeby trwało to jak najdłużej. Tak mało się cieszymy,
z poziomu sukcesów przechodzimy od razu na tryb codzienności. A ja chcę ubierać
uśmiech każdego dnia i po prostu odpocząć. Co takiego się wydarzyło, że moim
wyrazem twarzy mogłabym z powodzeniem reklamować pasty do zębów? Już wyjaśniam. :-)
Skończyłam studia.
Jestem już oficjalnie absolwentką mojej uczelni, przebrnęłam
przez trzy ciężkie i uczące pokory lata studiów i zdobyłam wykształcenie wyższe
:-) Pamiętam dobrze dzień, kiedy przestraszona sprawdzałam wyniki rekrutacji na
rynku w Augustowie. Nie miałam internetu
i tylko tam mogłam złapać WI-FI. Pamiętam nerwy, wyganianie mojego chłopaka, bo
„chcę to zobaczyć sama”. Moim oczom
ukazał się komunikat, że zostałam przyjęta na wymarzone studia. Jaka to była
radość, jakie świętowanie! I kompletna nieświadomość, jak to wszystko będzie
wyglądać. Teraz bogatsza o doświadczenia upewniam się w tym, że było warto. Nie
zawsze kolorowo, nie lekko ale na niczego nie żałuję. I jestem z siebie dumna
:-)
Zostałam Położną!!
Od wtorku jestem młodą Położną!! Nie potrafię opisać mojej radości i
satysfakcji. Zawsze marzyłam, aby mieć zawód i pracę, które będę kochać.
Wstawać bez wilczej miny, mieć kontakt z ludźmi i pomagać. Położna jest właśnie
taką osobą i jestem dumna, że wkroczyłam do tego grona. Przede mną z pewnością
wiele ciężkich i męczących momentów zawodowych ale z pewnością także dużo
radości i okazji, by podać kobiecie i dziecku pomocną, ciepłą dłoń, otoczyć ich
jak najlepszą opieką. Położnictwo jest piękne :-) Dzięki tym studiom nie tylko zdobyłam wymagane
kwalifikacje do wykonywania tego pięknego zawodu ale również poznałam siebie,
dojrzałam i spotkałam wiele cudownych osób. Moich Położnych - mentorek,
świetnych lekarzy i CUDOWNE PRZYJACIÓŁKI, dzięki którym lepiej znosiłam wszystkie
stresy a także świętowałam małe sukcesy. We wtorek mnie i moje koleżanki Położne czeka
oficjalne Czepkowanie. Już nie mogę się doczekać tego wydarzenia a zdjęciami i
relacją oczywiście podzielę się z Wami! :-)
I jeszcze tylko autoreklama: moje Drogie Czytelniczki, jestem
do Waszych usług!! :-)
Zaręczyłam się!
Wstąpiłam do brylantowego pocztu i jestem niesamowicie
szczęśliwa jako narzeczona/przyszła żona i kobieta, która będzie matką naszych dzieci :-) Pierścionek na palcu noszę dopiero
tydzień a już nie wyobrażam sobie, że kiedyś go tam nie miałam. Teraz powoli wszystko
planujemy i cieszymy się sobą, przygotowując się do założenia rodziny.Moje
przyjaciółki mówią o śpiewaniu „Ave Maria” i „Windą do nieba” w wykonaniu
Mandaryny (szalone!) a cała rodzina przechodzi na dietę ;-)
Jak sami widzicie, szczęścia i radości jest dużo. Chyba nie
miałam takiego okresu w życiu :-) Chciałabym, żeby to trwało i owocowało. Z takim wsparciem, jakie mam teraz nie może
być inaczej!
Życzę Wam spełniania swoich marzeń i cieszenia się chwilą
oraz sukcesami. To takie budujące ;-)
Pozdrawiam!
Mona.



I ja bardzo sie ciesze Twoim szczesciem; sukcesem I narzeczenstwem Monis :D bedziesz wspaniala polozna i zona, juz sie nie moge doczekac dnia kiedy oficjalnie bede Cie mogla nazywac moja bratowa :) MF
OdpowiedzUsuńJak wspaniale!!!!!!:*
OdpowiedzUsuńBędziesz śliczną panną młodą, w pięknej białej sukni :):):) Wybraliście już datę?
I cieszę się że już wróciłaś do pisania, brakowało mi tego :)
Iwonka